MAREK ŁATAS: Mimo strajku szkoła pracuje normalnie

MAREK ŁATAS: Mimo strajku szkoła pracuje normalnie

W myślenickich szkołach trwa strajk nauczycieli. Esedno rozmawia o tym wydarzeniu z MARKIEM ŁATASEM dyrektorem największej szkoły średniej na terenie powiatu myślenickiego (Zespół Szkół Techniczno – Ekonomicznych w Myślenicach), do której uczęszcza ponad 1200 uczniów.

ESEDNO: Jak wygląda sytuacja w największej szkole średniej powiatu myślenickiego w czwartym dniu strajku nauczycieli?

MAREK ŁATAS: Szkoła cały czas pracuje, nauczyciele są na miejscu, dyrektor i jego zastępcy także. Pracujemy intensywnie nad arkuszami organizacyjnymi. W przyszłym roku czekaja nas 5-letnie technika i nowe klasy. Nie możemy czekać z pracami administracyjnymi. Poza tym czekają nas matury, ustalamy zatem komisje maturalne.

Ilu nauczycieli strajkuje w ZSTE?

65.

Ilu jest wszystkich?

104.

To oznacza, że nie wszyscy strajkują?

Około 12 nie strajkuje. Reszta przebywa bądź to na urlopach, bądź na zwolnieniach.

Czy do szkoły przychodzą w czasie strajku jacyś uczniowie?

W poniedziałek pojawiło się 15 uczniów. Głownie maturzyści. Skorzystali z zajęć z matematyki i języków obcych.

W jakim stopniu strajk przeszkadza w normalnej pracy szkoły?

Trochę przeszkadza. Mieliśmy odbyć posiedzenie Rady Pedagogicznej i klasyfikować maturzystów, ale przez strajk nie udało się Rady zwołać. Musimy to uczynić jak najszybciej bowiem klasy maturalne kończą zajęcia 26 kwietnia. Generalnie oceny są już wystawione, zgodnie zresztą z regulaminem, który nakazuje wystawić je na miesiąc przed końcem nauki, zatem dramatu wielkiego nie ma. Jak tylko strajk zostanie zakończony weźmiemy się za tą sprawę od razu.

Wierzy Pan w szybkie zakończenie strajku?

Mam nadzieję, że strony się dogadają.

A co będzie jeśli strajk przedłuży się znacznie?

Będzie problem.

Z czym?

Z maturami. W naszej szkole potrzeba 17 zespołów egzaminacyjnych, to do języka polskiego, do języków obcych nawet dwudziestu. W każdym zespole musi zasiadać nauczyciel z innej szkoły, a tu zarówno LO jak i ZSP Tytusa Chałubińskiego, z którymi zawsze w tej materii współpracowaliśmy także strajkują.

Strajk zapewne nie wpłynie także korzystnie na proces dydaktyczny, mam tu na myśli realizację programów nauczania?

Zapewne tak. Biorąc pod uwagę ile wolnego czeka jeszcze szkołę. Przed nami długa majówka.

Jakie nastroje panują wśród nauczycieli?

Wciąż są mocno zdeterminowani.

Czy uważa Pan, że słusznie?

Powiem tak: nikt nowy nie przychodzi do naszej szkoły uczyć. Jeśli się ktoś zgłasza to są to nauczyciele ze zlikwidowanych szkól. To o czymś świadczy.

Rozmawiał: Maciej Hołuj

foto: Maciej Hołuj