Strajk w szkole – czy elity zaczną myśleć?

Gdzie były polskie elity kiedy Jerzy Buzek wprowadzał reformy? Wszystko co kojarzyło się z PRL-em było „ be”. Trzeba było wrócić do II RP, – ale po co? Stworzyć powiaty, aby zaistniał Pan Starosta, jak w II RP? Pytam raz jeszcze – po co? Podzielić dobrą szkołę, aby zaistniały gimnazja-po co? Wprowadzić religię do szkoły i to dwugodzinną –po co? Aby walczyć z ateizmem?

Stworzyć kapelanów w świeckich instytucjach – po co? Aby dominowała religia katolicka. Stworzyć IPN –po co? Aby interpretować historię bo uniwersyteckie wydziały historii pokazywały by bezpartyjną prawdę. Właściwie wszystkiego czego się dotknie w naszym kraju, trzeba by po tych reformach poprawiać. Służba zdrowia – dramat! Można umrzeć w kolejce do lekarza.

Wojsko, Policja – dziadostwo! Ekologia – dramat! Najgorsza w Europie, banki, przemysł farmaceutyczny jawnie okradają ludzi!. Reforma szkół wyższych autorstwa intelektualisty Gowina to zwykła paranoja. Klasa polityczna skłócona. Jest parę „wynalazków” jak na przykład Żołnierze Wyklęci, to kpina z historii i prawdziwych bohaterów. Różne służby mundurowe, które rozbijają samochody rządowe, bo są beznadziejnie nieprofesjonalne. Sądy i prokuratura ubezwłasnowolniona partyjnie. Królują neofaszyści, narodowcy i kibole bo tak pojmujemy wolność i demokrację. Teraz wszyscy dziennikarze i politycy żyją strajkami nauczycieli, może zainteresują się polską szkołą?

Jeszcze parę lat temu krytykowano nauczycieli, bo mają KN i tyle wolnego. Szkołę prawnie zmodernizowano tak, by najmniej do gadania miał w niej nauczyciel. Rodzice żądają i tak ma być. W szkole brak pieniędzy. W czasie lekcji organizowane są różne imprezy np. festiwale, próby, honorowe oddawanie krwi, akademie, rekolekcje, wigilie klasowe, mało merytoryczne spotkania, wycieczki do kina, jakby po południu kina były zamknięte itp., a nauczycielowi brakuje godzin do zrealizowania programu. Czas edukacyjny powinien być „święty” bo jest to podstawowe zadanie szkoły. Trzyletnie szkoły jak Gimnazjum i Liceum to wielka przegrana, ale na szczęście gimnazja odchodzą. Dlaczego nie ma egzaminu do szkoły średniej? Uczeń zapisuje się po omacku albo wg aspiracji rodziców i bywa rozczarowany, bo po prostu do LO się nie nadaje. Dlaczego zdawalność matur jest słaba choć moim zdanie sposób i merytoryka egzaminu maturalnego jest o wiele lepsze niż kiedyś? Bo ograniczeniu uległy godziny dydaktyczne i zmieniono podstawę programową. Jak i kiedy wychowywać młodzież, kiedy do dyspozycji nauczyciel ma jedną godzinę wychowawczą? To stanowczo za mało i wszyscy wychowawcy dobrze o tym wiedzą, nie wiedzą tylko władze oświatowe. W średniej szkole religia jest zbędna, przecież ta młodzież to samodzielni wyznawcy religii po sakramencie bierzmowania. Wystarczyłyby moim zdaniem konsultacje praktyki religijnej (dyskusje) z księdzem diecezjalnym w kościele, płatne przez uczestników, a nie przez świeckie państwo. Nauczyciele nie otrzymują wynagrodzenia za zajęcia dodatkowe np. SKS, wycieczki, prowadzenie chóru czy teatru więc ich nie podejmują. Dlaczego rodzic nie może być opiekunem na wycieczce, aby drugi nauczyciel nie tracił godzin dydaktycznych.”Papierologia” dalej istnieje np. .tzw. „samochwałka” i inne. Wiele dziedzin edukacyjno – oświatowych w polskiej szkole nie istnieje np. kultura muzyczna leży na łopatkach. Młodzież słabo zna hymn i nie umie go śpiewać. Mówi się cyt. ”szkoła nie uczy myślenia”, a gdzie jest czas na dyskusję? Młodzież byłaby chętna. Tylko brak czasu. Nauczyciele przedmiotów jednogodzinnych mają problemy z oceną ucznia. Dochodzi do tego zbyt duża liczba uczniów jednej klasie np. ponad 30 osób. Dlatego trudno pracować z najsłabszymi i z najlepszymi uczniami. Na rozmowy indywidualne z uczniem nie ma czasu. Bardzo ważna jest w naszym kraju podobno obronność np. WOT. To dlaczego zlikwidowano PO? Młodzież przychodzi do szkoły w dresach jak na wycieczkę. Generalnie poziom dyscypliny jest słaby. Na zebrania przychodzi 50% rodziców. Często spotykałem się z reakcją nauczycieli cyt. ma już dość zwracania bezskutecznie uwag, ręce opadają – koniec cytatu. Czy urzędnicy oświaty o tym wszystkim nie wiedzą? Wychowywać trzeba wspólnie, szanowni rodzice. Kindersztubę wynosi się z domu. Nie dziwię się strajkom nauczycieli. Mają dość tej „dziwnej” szkoły. Polska szkoła jest bardzo słaba. Może postawić na szkoły prywatne, bo co prywatne miało być lepsze jak np. prywatne szkoły wyższe. Śmiech na sali! Nasi uczniowie będą znali języki i dobrze, a gdzie humanizm, gdzie matematyka oraz kultura zachowania? Czy są mniej ważne? Za uczniów myśleć będą wszystko wiedzący politycy. Ale skąd mają się wziąć mądrzy politycy, skoro szkoła słaba? Za niski poziom kandydatów na studentów Uczelnie Wyższe oskarżają szkoły średnie, szkoły średnie zaś szkoły podstawowe, a cały system „produkuje” inteligencję za dziesięć złotych.

Szkolnictwo, oświata muszą być dofinansowane. Skąd pieniądze? Może zredukować liczbę posłow, rady miast i gmin, zmniejszyć liczbę wiceministrów i dyrektorów departamentu oraz liczbę członków Rad Nadzorczych spółek skarbu państwa, zlikwidować Senat, dwuwładzę w województwie, powiaty, IPN i niekompetentne zbędne służby mundurowe np. straż miejską, zaniechać dotacji dla kościoła i partii politycznych, zlikwidować stałych doradców ministrów i inne fanaberie. Postawić na kompetentnych i etycznych ludzi. Ale do tego potrzebna jest dobra szkoła z dobrym nauczycielem, o czym chyba wiemy wszyscy, a z której to wiedzy, jak na razie nic dobrego nie wynika.

Jerzy Krygier-były nauczyciel