WSTYD I HAŃBA PANIE STAROSTO

WSTYD I HAŃBA PANIE STAROSTO
Edytujemy w całości przysłany na adres naszej redakcji list od
mieszkańca Myślenic, na temat wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w
Myślenicach i braku obecności starosty na uroczystościach.

Wizyta prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Myślenicach była dla powiatu myślenickiego ważnym wydarzeniem. Wizyta taka zdarza się bardzo rzadko dlatego nabiera szczególnej wagi. Włodarzom poprzednich kadencji nie udało się zaprosić na płytę myślenickiego rynku prezydenta, stąd jeszcze większa ranga tego wydarzenia. To właśnie podczas takich spotkań, można przedstawić problemy regionu, zapytać o szanse rozwoju i stanowisko prezydenta w stosunku do naszych lokalnych spraw. Przychylność głowy państwa w takich momentach jest nieoceniona. Brak obecności podczas wizyty prezydenta, starosty myślenickiego Józefa Tomala i reprezentowanego przez niego urzędu jest według mnie karygodne i niewybaczalne! Postawa lekceważenia najwyższych urzędników państwowych jest wprost dowodem na polityczną niedojrzałość starosty i jego otoczenia. Panowie Józef Tomal, Rafał Kudas i Andrzej Pułka, doprowadzili do sytuacji jakiej nie sposób wybaczyć! Mogą nie zgadzać się z polityką prezydenta, ale przez swoją absencję utracili szansę na dyskusję, możliwości konfrontacji i zadanie pytań w ważkich dla powiatu sprawach.

Taka postawa jest w mojej ocenie lekceważeniem urzędu reprezentowanego przez wymienionych panów. Nie znajduję wytłumaczenia dla takiego zachowania, a opowieść o braku zaproszenia przez organizatorów wizyty prezydenta, świadczy jedynie o złej woli samego starosty, trudno bowiem przypuszczać, aby ktokolwiek przeciwstawił się obecności Starostwa Powiatowego jako urzędu. Przychylność prezydenta naszego kraju, najważniejszej osoby w państwie, rodowitego krakowianina, który swoją młodość spędzał być może także na ziemi myślenickiej, dla spraw ważnych ponad politycznymi podziałami mogłaby być nieoceniona. Pan starosta zapomniał, że jest przedstawicielem administracji państwowej, że reprezentuje mieszkańców powiatu, nie politycznych kolegów, którzy podpowiadają mu zza pleców, a obecność podczas tej wizyty była jego obowiązkiem! Można nie zgadzać się politycznie, ale wygląda na to, że starosta w pogoni za własnym interesem politycznym, zapomniał jaki urząd reprezentuje. Zapomniał, że są sprawy ważne dla całego regionu, takie jak: drogi, otwarcie dla turystyki Zalewu Dobczyckiego, budowa kolei podmiejskiej do Myślenic, upadek gminy Raciechowice, szpital jak i wiele innych ważnych dla nas wszystkich problemów, w których rozwiązaniu przychylność prezydenta mogła być nieoceniona.

Brak sztandaru powiatu powiewającego wśród innych, jest dla mnie niewybaczalnym gestem wrogości! Jedynym wytłumaczeniem pana zachowania w mojej ocenie, jest chęć przypodobania się politykom POKO, przed ułożeniem list do wyborów parlamentarnych. Jednak, myślę, że tego haniebnego gestu nikt nie zapomni, tak jak wszyscy pamiętają pańskie skandale obyczajowe. Wstyd mi za pana panie starosto i tyle.

Piotr Nowak