Zbyć czy nie zbyć? – oto jest pytanie

Zbyć czy nie zbyć? – oto jest pytanie

Sesję Rady Powiatu Myślenickiego zdominowały głosowania nad uchwałami o zbyciu przez Powiat posiadanych nieruchomości. Głownie zaś budynku internatu w Sułkowicach oraz 1,6 – hektarowej działki na Górnym Przedmieściu nad budynkiem ZS im. Andrzeja Średniawskiego.
Radny z klubu PiS Jan Bylica wystąpił z wnioskiem, aby wycofać z porządku obrad punkt dotyczący zbycia działki na Górnym Przedmieściu zaś sam akt sprzedaży poprzedzić konsultacjami społecznymi, których nie było. Jak przekonywał radny z jego wiedzy wynika, że mieszkańcy tej części miasta nic nie wiedzą o zamiarach sprzedaży działki i mają na ten temat w wielu przypadkach negatywne zdanie. Starosta myślenicki Józef Tomal odbijał piłeczkę twierdząc, że sam mieszka w tej dzielnicy od 30 lat i nic nie wie o tym, aby społeczność lokalna była negatywnie nastawiona do decyzji o sprzedaży działki. Ostatecznie starosta próbował wycofać z porządku obrad ten punkt zostawiając go do rozstrzygnięcia na czas późniejszy, ale ani ten wniosek, ani też sama uchwała nie przeszły. Zbycia działki na Górnym Przedmieściu zatem nie będzie.
Prawie godzinna batalia i utarczka słowna pomiędzy radnymi z klubu PiS, a starostą dotyczyła zbycia budynku internatu w Sułkowicach. Budynek ten został wyceniony na kwotę 3 427 mln. złotych, natomiast w pisemnej prośbie jaką na ręce zarządu powiatu przesłał burmistrz Sułkowic Artur Grabczyk włodarz liczy na to, iż budynek zostanie przekazany na potrzeby gminy jako darowizna (gmina Sułkowice boryka się aktualnie z problemem lokalizacji Urzędu Miejskiego wobec zakwestionowania przez nadzór budowlany możliwości użytkowania dotychczasowej siedziby).
Kontrowersje wzbudził zgłoszony przez radnego Władysława Kurowskiego wniosek, aby w zapisie uchwały umieścić paragraf mówiący o 85-procentowej bonifikacie przy sprzedaży internatu. Powstało duże zamieszanie, w czasie którego musiał interweniować obecny na sali prawnik. Ostatecznie okazało się, że według jego wykładni dopisanie kolejnego paragrafu do treści uchwały nie jest możliwe bowiem należałoby wcześniej wnioskować o zmianę porządku obrad.
Zdaniem starosty zbycie posiadanych przez Powiat nieruchomości jest konieczne wobec braku pieniędzy na realizację koniecznych inwestycji, takich jak: budowa nowej siedziby starostwa, remonty dróg czy dotacje do szpitala. Starosta oskarżył radnych z klubu PiS o to, że swoimi działaniami ograniczają możliwości inwestycyjne starostwa, a wicestarosta Rafał Kudas o to, że w okresie przedwyborczym postawa radnego Kurowskiego jest uprawianiem przez niego „taniej” polityki.
Ostatecznie internat będzie prawdopodobnie sprzedany, ale za ile i kiedy zdecydują negocjacje pomiędzy starostą, a burmistrzem Sułkowic. Działka na Górnym Przedmieściu zostanie na razie w rękach starostwa.
Foto: Maciej Hołuj