Wywiad udzielony Redaktorowi Naczelnemu „Gazety Myślenickiej” Markowi Stoszkowi przez burmistrza MiG Myślenice

Wywiad udzielony Redaktorowi Naczelnemu „Gazety Myślenickiej” Markowi Stoszkowi przez burmistrza MiG Myślenice

MS: Panie Burmistrzu, chciałbym porozmawiać z Panem o bieżących sprawach gminy. Ostatni czas to bardzo intensywny okres w działalności samorządu.

Burmistrz Jarosław Szlachetka: Faktycznie. Bardzo dużo się dzieje, ale muszę Panu powiedzieć, że nie odczuwam tego okresu jako szczególnie wyjątkowego gdyż cały czas pracujemy na najwyższych obrotach.

MS: Zacznijmy zatem od sprawy kluczowej czyli budżetu. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej został on przyjęty przez radnych. Jak go Pan ocenia?

Burmistrz: Nie jest to budżet moich marzeń, ani marzeń mieszkańców choć uchwalony został w najwyższej, sięgającej 240 milionów złotych w historii naszej gminy kwocie, to jest on też budżetem najtrudniejszym na przestrzeni ostatnich 10 lat. Nie mogliśmy zaplanować w nim wielu inwestycji, na które od lat czekają mieszkańcy bo po prostu nie wystarczy na nie środków.

MS: Jakie są główne powody takiego stanu budżetu?

Burmistrz: Pierwszy i najważniejszy powód to wysokie zadłużenie naszego samorządu, które sprawia, że nie możemy „rozwinąć skrzydeł”.

MS: Często powołuje się Pan na zadłużenie. Czy nie jest to tylko „wymówka” usprawiedliwiająca brak pewnych działań?

Burmistrz: Może chciałbym, aby tak było, bowiem jako włodarz gminy pewnie spałbym spokojniej. Nie w głowie mi jednak wymówki czy wybiegi. W tym roku na częściową spłatę zadłużenia wydamy 13 milionów złotych i kolejne 4,5 miliona zapłacimy za jego obsługę. Tak to nie pomyłka prawie 5 milionów w jednym roku na odsetki i obsługę długu. Proszę sobie wyobrazić jak wiele moglibyśmy zrobić za te pieniądze. Jak wiele dróg, chodników, kanalizacji, sal gimnastycznych czy sieci wodociągu. A to tylko odsetki. A trzeba jeszcze regularnie spłacać samo zobowiązanie. W ostatnim czasie Wojewoda Małopolski wspólnie z Regionalną Izbą Obrachunkową opublikował raport o stanie finansów samorządów w Małopolsce za 2018 rok w którym to o czym mówię jest czarno na białym. Raport dostępny jest m.in. na stronie www.myslenice.pl i każdy może się z nim zapoznać. Rok 2018 w tym podsumowaniu gmina Myślenice zakończyła pod względem stanu finansów na ostatnim 47. miejscu spośród gmin miejsko – wiejskich w Małopolsce. Prawie wszystkie, oprócz jednego, analizowane przez RIO wskaźniki w gminie Myślenice wyglądają tragicznie. Zadłużenie myślenickiego samorządu w 2018 roku, czyli ostatnim roku urzędowania mojego poprzednika sięgnęło 77,7% !! Tak, to nie pomyłka. Światełkiem w tunelu w tym zestawieniu są dochody własne gminy, ale nawet i one nie wpłynęły na poprawę sytuacji finansowej Myślenic.

MS: Skąd się wzięło aż tak wielkie zadłużenie gminy?

Burmistrz: Moim zdaniem z wielu powodów, które się na siebie nałożyły. Chciałbym wierzyć w to, że przede wszystkim z niefrasobliwości czy tylko braku umiejętności zarządzania. Wiem jednak, że w wielu sprawach mieliśmy do czynienia także z nieuczciwością. Prokuratura m.in. na zlecenie RIO bada te wątki. Podczas sesji padło ważne pytanie ile z tego dzisiaj ponad 130 milionowego długu związane jest z realizacją projektu „Czysta woda dla Krakowa”. Odpowiedź Pani Skarbnik była mrożąca krew w żyłach: 91 milionów złotych słownie: DZIEWIĘĆDZIESIĄT JEDEN MILIONÓW. Myślę, iż zadający pytanie nie zdawał sobie sprawy z tego jak bardzo tamten projekt obciążył na dekady nasz samorząd. Projekty kanalizacyjne są bardzo ważne i potrzebne ale trzeba je realizować z rozmysłem oglądając każdą złotówkę. Projekt „Czysta woda dla Krakowa” nie był tak prowadzony, a przypomnę, że urzędnicy pracujący przy nim otrzymywali bajońskie nagrody sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nie dziwi więc finalny rozrachunek tego projektu.

MS: Dlaczego zatem przy tak wielkim obciążeniu budżetu już istniejącym długiem samorząd porwał się na kolejne wielkie zadania, takie jak np. mocno krytykowana budowa Muzeum Niepodległości.

Burmistrz: Bardzo Pana przepraszam, ale to pytanie nie do mnie tylko do mojego poprzednika i radnych z klubu Macieja Ostrowskiego. Mogę się tylko domyślać, iż może zadecydowała chęć wybudowania sobie pomnika? Bardzo drogiego pomnika. Osobiście na pewno nie podjąłbym takiej decyzji. Za kwotę, która wydana została na Muzeum można było zbudować trzy duże nowoczesne przedszkola. Cały projekt rewitalizacyjny to kolejny główny powód tego jak trudny mamy budżet w tym roku. Większość wydatków inwestycyjnych w 2020 roku pochłonie właśnie ten cel. Nie można było zrezygnować z kontynuowania projektu rewitalizacji, gdyż w takim wypadku stracilibyśmy dotację na ten cel, gdy tymczasem nie możemy sobie na to pozwolić. Na szczęście w zeszłym roku udało mi się pozyskać dotacje z Funduszu Dróg Samorządowych i realizujemy właśnie ważne inwestycje drogowe budując nowy odcinek ulicy Solidarności w Myślenicach i modernizując „starodroże” w centrum Głogoczowa. Kolejne wnioski do tego funduszu są już przygotowane i liczę mocno na uzyskanie następnych tak dużych dotacji.

MS: Jakie jeszcze inne kwestie rzutują na stan budżetu?

Burmistrz: W tym roku po raz pierwszy od lat zdecydowanie spadnie wzrost wpływów z podatku PIT, które są podstawowym źródłem dochodu samorządów gminnych. Zwykle rokrocznie budżet zyskiwał kilka milionów złotych w tym roku planowane jest niecałe 100 tysięcy złotych. Wynika to m.in. z obniżenia dla Polaków stawki podatku dochodowego z 18 na 17 procent, podwojeniu kwoty kosztów uzyskanych przychodów i zwolnieniu z podatku osób poniżej 26. roku życia. Jestem pewien, że te utracone wpływy zrekompensowane będą dzięki pozyskaniu środków rządowych na inne ważne dla naszego samorządu cele takiej jak choćby kwestie bezpieczeństwa na Zakopiance.

MS: Dobrze, że nawiązał Pan do tego tematu bo chciałem zapytać o te kwestie. W styczniu mieszkańcy Krzyszkowic wyszli na przejście dla pieszych na Zakopiance, aby zaprotestować w związku z brakiem bezpiecznego przejazdu na skrzyżowaniu Zakopianki i drogi powiatowej w Krzyszkowicach. Jak Pan to skomentuje?

Burmistrz: Byłem obecny podczas protestu w Krzyszkowicach. Miałem okazję rozmawiać z mieszkańcami i z dziennikarzami. Chciałem powiedzieć kilka słów do zebranych, ale organizatorzy uniemożliwili mi ten zamiar. To świadczy tylko o intencjach, które niestety niektórym z organizatorów przyświecały. Nie zrażam się. Pracuję dalej, aby doprowadzić sprawy, które rozpocząłem, do jak najlepszego finału. Przyznaję, że rozumiem protestujących mieszkańców. Wszyscy wiemy jak niebezpieczne jest to skrzyżowanie i jak bardzo potrzebne jest wybudowanie w tym miejscu bezpiecznego przejazdu i przejścia dla pieszych. Dziwi mnie jednak czas tego protestu. Przez kilkanaście ostatnich lat w temacie poprawy bezpieczeństwa na Zakopiance nic się nie działo. Sprawy ruszyły do przodu dopiero za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. To od 2016 roku powstały trzy nowe bezpieczne przejścia nad Zakopianką i zaplanowano budowę kolejnych węzłów. Jeszcze jako poseł pamiętam jak trudno było mi się dogadać z samorządem, aby te sprawy przyśpieszać. Wtedy to z mojej inicjatywy GDDKiA przygotowała koncepcję tunelu w Krzyszkowicach. Tego typu inwestycje nie powstają w ciągu roku czy dwóch. Wymagają wydania decyzji środowiskowych, uzyskania zezwoleń na realizację inwestycji drogowych, które niestety są czasochłonne. Powtórzę to co mówiłem już wcześniej także organizatorom protestu. Sprawa tunelu w Krzyszkowicach czy węzła w Myślenicach, jest już przesądzona. Ma wsparcie zarówno Pana Ministra Infrastruktury jak i GDDKiA i już wkrótce będziemy cieszyć się ostatecznymi decyzjami w tej sprawie. I wynika to z wieloletnich starań w tym zakresie. Nie poprzestaję na tym. Przed nami ustalenia związane z likwidacją niebezpiecznych przejazdów także na dalszych odcinkach Zakopianki w Głogoczowie i Bęczarce. Ze swej strony, jako burmistrz, zrobię wszystko, aby zrealizować omawiany już wspólnie z Ministrem Andrzejem Adamczykiem i Posłem Władysławem Kurowskim kompleksowy plan likwidacji wszystkich niebezpiecznych miejsc na odcinku Kraków – Myślenice. Mamy już jeden, duży pozytywny efekt protestu w Krzyszkowicach. Pod wpływem zapowiedzi tego protestu Starosta Myślenicki skierował wreszcie pod obrady radnych powiatowych kwestie ujęcia w Wieloletnim Planie Finansowym dofinansowania tego zadania w kwocie 2 mln złotych. Wcześniej gdy z takim samym wnioskiem wystąpił radny powiatowy Robert Pitala został posądzony o populizm i demagogię i Rada Powiatu głosami koalicji rządzącej w powiecie odrzuciła jego wniosek. Cieszę się, że teraz radni, raptem 2 tygodnie później, uchwalili zakładaną od początku kwotę wsparcia przez powiat tej inwestycji. Rada Miejska Myślenic, również na ostatniej sesji wyraziła zgodę na podpisanie porozumienie z GDDKiA oraz przeznaczenie zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami z budżetu gminy kwoty 0,5 mln zł na ten cel.

MS: Porozmawiajmy o sprawach oświaty. Na ostatniej sesji Rada Miejska podjęła uchwały intencyjne o likwidacji dwóch szkół podstawowych: Szkoły Podstawowej Nr 6 na Chełmie i Szkoły Podstawowej Nr 5 w Myślenicach.

Burmistrz: Czasami przychodzi nam się mierzyć z tak trudnym decyzjami. Poprosiłem radnych o podjęcie takich uchwał gdyż w obliczu sytuacji ekonomicznej gminy musimy reformować ją w bardzo wielu obszarach. Szczególnie ważnym obszarem jest edukacja. Do subwencji oświatowej, którą dostajemy dzisiaj na poziomie 39 milionów złotych dokładamy jako gmina drugie tyle aby utrzymać szkoły i odpowiedni poziom nauczania. Mamy olbrzymie potrzeby inwestycyjne prawie we wszystkich placówkach szkolnych i przedszkolnych. Przez lata narosło tutaj bardzo wiele zaniedbań. Decydując się na likwidację tych dwóch szkół chcemy zapewnić ich uczniom jak najlepsze możliwości kształcenia i rozwoju. Znajdą oni swoje miejsce w innych szkołach podstawowych w Myślenicach. Wszystkim uczniom zapewnimy dowóz do szkoły. W większych placówkach unikną oni nauki w klasach łączonych i będą mogli korzystać z długo funkcjonujących świetlic. Duże znaczenie ma fakt, iż w większych szkołach będą mogli oni korzystać z dobrze wyposażonych sal przedmiotowych czy lepszej infrastruktury sportowej. Dodatkowo w budynku Szkoły Podstawowej Nr 5 powstaną nowe oddziały przedszkolne. Dzisiaj mamy w Myślenicach duży deficyt miejsc w przedszkolach i na pewno takie rozwiązanie ułatwi korzystanie z przedszkoli wielu rodzinom. Bardzo dziękuję wszystkim radnym, którzy podeszli to tematu odpowiedzialnie i podjęli te trudne ale ważne decyzje.

MS:W ostatnim czasie gmina podjęła decyzję o zapewnieniu uczniom w gminie opieki stomatologicznej.

Burmistrz: Tak. Gmina podpisała stosowne porozumienia dotyczące udostępnienia gabinetu stomatologicznego dla uczniów z terenu Miasta i Gminy Myślenice. Przedmiotem podpisanych umów z lekarzami stomatologii Grażyną Loręcik oraz Krzysztofem Święchem są usługi ogólno-stomatologiczne dla dzieci i młodzieży do ukończenia 18. roku życia, profilaktyka świadczeń stomatologicznych oraz współpraca lekarza dentysty z pielęgniarką środowiska nauczania i wychowania, albo higienistką szkolną lub dyrektorem w zakresie edukacji i promocji zdrowia jamy ustnej oraz profilaktyki próchnicy zębów u uczniów. Już dzisiaj porozumieniem tym objęci są uczniowie 13 szkół podstawowych. Będziemy dążyć do tego, aby docelowo wszyscy uczniowie w gminie Myślenice mogli korzystać z takich usług.

MS: Z nowości, które pojawiły się ostatnio w naszej gminie muszę zapytać o nową linię autobusową?

Burmistrz: To rzeczywiście nowość i duża zmiana jakościowa w temacie komunikacji zbiorowej. Korzystając z możliwości jakie przyniósł rządowy fundusz rozwoju przewozów autobusowych uruchomiona została po raz pierwszy w historii Myślenic regularna linia busowa dotowana także przez lokalny samorząd. Trasa nowej linii przebiega między Jasienicą, a Myślenicami. W samym mieście linia przebiega obok najważniejszych instytucji, z których korzystają mieszkańcy. Planujemy również uruchomienie od kwietnia połączenia autobusowego, dotowanego przez gminę, na trasie Kraków – Myślenice. Powoli odmienimy transport zbiorowy w gminie Myślenice.

MS: Bardzo dziękuję za rozmowę.

Burmistrz: Dziękuję.