Wywiad z radną gminy Dobczyce Martą Zając.

Wywiad z radną gminy Dobczyce Martą Zając.

1.Pełnomocnik Marszałka Województwa Małopolskiego ds. Zintegrowanego Systemu Zarządzania – taką funkcję pełni Marta Zając, na co dzień mieszanka Dobczyc. Czy może Pani przybliżyć w dwóch, trzech zdaniach czym zajmuje się w strukturach Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego?

Obecnie moje zadania polegają na zapewnieniu funkcjonowania w Urzędzie skutecznej kontroli zarządczej, z wykorzystaniem takich narzędzi, jak audyty systemu oraz przeglądy zarządzania. Zajmuję się również wdrożeniem zapisów tzw. ustawy o dostępności. W skrócie chodzi o zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami, seniorom oraz wszystkim, którzy muszą pokonać jakieś bariery, rzeczywistego dostępu do usług Urzędu Marszałkowskiego. Obejmuje to m.in. aspekt architektoniczny oraz zapewnienie komunikacji np. z osobami głuchymi.

2.Czy możliwość i chęć wykorzystania zdobytego w pracy zawodowej doświadczenia były przyczyną tego, że postanowiła Pani (skutecznie zresztą) powalczyć o mandat radnej Rady Miejskiej Dobczyc, czy może powody takiej decyzji były inne?

Samorząd od początku obecny jest w moim życiu zawodowym. Wieloletnia praca w Urzędzie Marszałkowskim, współpraca z kolejnymi Zarządami Województwa i możliwość obserwowania jak podejmowane decyzje zmieniają Małopolskę, rozwiązują problemy społeczne i infrastrukturalne, tworzą nowe programy, kreują wydarzenia, które na stałe wpisały się do kalendarza, spowodowały, że chciałam spróbować swoich sił „po drugiej stronie”.

3.Dzisiaj mija połowa kadencji Rady. Proszę powiedzieć jak na półmetku ocenia Pani konfrontację swoich oczekiwań z tym co przyniosła rzeczywistość? Słowem sukcesy i porażki radnej Marty Zając.

Startując z Komitetu Wyborców Burmistrza Pawła Machnickiego moim pierwszym oczekiwaniem była wygrana tego Komitetu Trzeba pamiętać, że program wyborczy jest wspólnym projektem kandydata na burmistrza i jego kandydatów na radnych. Stało się jednak inaczej i musiałam się odnaleźć w rzeczywistości w pojedynkę. Indywidualnie jest o wiele trudniej, ale od początku staram się działać w kierunku realizacji zobowiązań podjętych wobec mieszkańców, którzy na mnie głosowali. Cieszę, się, że wskutek wspólnych działań z Komendą Powiatową Policji i Powiatowym Zarządem Dróg udało się zwiększyć bezpieczeństwo drogowe na niebezpiecznym skrzyżowaniu ulicy Stromej i Górskiej w Dobczycach. Wiele osób zwracało się do mnie w tej sprawie.

Udało się, poprzez działania gminy, poprawić stan niektórych dróg, co również było przedmiotem moich interpelacji, choć wiele jest wciąż do zrobienia. Porażki – też są niestety. Nie doszło do utworzenia gminnej rady seniorów, co było jednym z moich celów. Wierzę, że jeszcze uda się wrócić do tego pomysłu. W radzie seniorów upatruję szansy na rzetelną dyskusję o potrzebach tej grupy mieszkańców, tym bardziej, że funkcjonowanie rady i jej opiniodawczy głos wynikają z przepisów prawnych. Kolejnym projektem, na którym mi zależy, który zgłosiłam w propozycjach do budżetu na 2021 rok, jest wprowadzenie budżetu obywatelskiego. W skrócie chodzi o to, by wzorem funduszu sołeckiego przeznaczonego na realizację inwestycji na terenach wiejskich, przeznaczyć pewną pulę środków na projekty w obrębie miasta, o których decydowaliby jego mieszkańcy. Niestety pozycja ta nie znalazła się w tegorocznym budżecie.

4.Obserwując relacje on line z posiedzeń Rady Miejskiej Dobczyc można wysnuć wniosek, że nie zawsze (jak większość radnych) zgadza się Pani z burmistrzem Dobczyc. Czy można pójść dalej tym tropem i nazwać Panią radną opozycyjną?

Wyrażam swoją opinię, zadaję pytania, zgłaszam wątpliwości, w imieniu swoim i mieszkańców – jeżeli dla kogoś mieści się to w definicji opozycji, to niech będzie. Dla mnie to potrzebny dialog, czasem też spór, po to by dyskutować najlepsze rozwiązania. Tak postrzegam rolę rady, jako ciała twórczego, debatującego, dotykającego materii problemów, którymi się zajmuje.

5.Proszę powiedzieć jakie decyzje czy opinie burmistrza nie znalazły Pani aprobaty i dlaczego? Słowem w jakich sprawach ma Pani odmienne zdanie, niż włodarz miasta i gminy?

Pamiętam początek obecnej kadencji, i moje zdziwienie tym, że podczas każdej sesji czy komisji pojawiał się zawsze nieformalny punkt – krytyka działań poprzedniego burmistrza. Najczęściej dotyczyła niedokończenia budowy szkoły podstawowej w Dziekanowicach, czy też niezapewnienia środków na ten cel, innym razem zbyt późno – zdaniem nowego burmistrza -zorganizowanego przetargu na odbiór śmieci. Nie miało znaczenia, że w poprzedniej kadencji powstał budynek szkoły w stanie surowym. Tak, jak nie miał znaczenia fakt, że w ciągu roku zostały przeprowadzone dwa przetargi na odbiór śmieci, co pozwoliło na uzyskanie w drugim przetargu niższej ceny. Rzeczywistość jednak weryfikuje takie oceny, co pokazała sytuacja w ubiegłym roku, kiedy to przetarg został zorganizowany dopiero po wakacjach, co zafundowało nam sytuację w postaci zdezorientowania mieszkańców, którzy po Nowym Roku zwyczajowo wystawili śmieci, nie wiedząc, że umowa nie została jeszcze zawarta.

Zarówno dwa lata temu, jak i obecnie byłam za szukaniem rozwiązań zmniejszających obciążenie finansowe z tytułu opłaty za śmieci dla mieszkańców. Innymi słowy uważam, że część kosztów gmina powinna wziąć na siebie, choćby przez zakup na własny koszt pojemników na odpady.

Drugi ważny temat, w którym miałam odmienne zdanie, dotyczył pełnej realizacji zadania związanego z zagospodarowaniem otoczenia wokół Zbiornika Dobczyckiego. Mieszkańcy, którzy brali udział w konsultacjach społecznych opowiedzieli się m.in. za wybudowaniem basenu na terenach, gdzie przed laty basen już funkcjonował. Sama również chętnie odwiedzałam to miejsce ze swoimi dziećmi. Uważałam, że skoro mieszkańcy zostali poproszeni o głos, to gmina powinna ten wybór uszanować i podjąć starania, aby zrealizować zadanie. Rzecz, jak to najczęściej bywa, rozbiła się o pieniądze, wyższe niż pierwotnie szacowane, pomimo częściowego dofinansowania ze środków unijnych. Zdaję sobie sprawę, że budowa basenu to inwestycja kosztowna, nie mniej sytuacja finansowa gminy była na tyle dobra, że można było taki wysiłek podjąć. Decyzja o rezygnacji podjęta została zanim jeszcze pojawiła się pandemia, a z nią środki z Rządowego Funduszu Inicjatyw Lokalnych.

6.Jakie kwestie związane z życiem codziennym i rozwojem Dobczyc oraz gminy są dla Pani dzisiaj priorytetowe? W jakim kierunku powinno rozwijać się miasto? Czego mu dzisiaj brakuje?

Jakie mają być Dobczyce? W skrócie mają być miejscem, w którym ludzie chcą mieszkać, a ci, którzy tu nie mieszkają, chcą przyjechać i zatrzymać się, by dobrze spędzić czas. Aby to osiągnąć potrzebujemy dostępnej oferty rekreacyjnej i dalszego inwestowania w turystykę. Turystyka to również powrót do tematu zagospodarowania terenu pod zaporą. To jeden z piękniejszych terenów jeszcze niewykorzystanych w Dobczycach z ogromnym potencjałem rekreacyjnym. Taki był zresztą pomysł na to miejsce zgłoszony jako kolejny do dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego. Niestety w tym przypadku nie udało się pozyskać środków na planowane tu ścieżki, park sensoryczny, w otoczeniu których mogły działać kawiarnie i mała gastronomia. Mam nadzieję, że kiedyś uda się wrócić do tego tematu. Inwestycje w turystykę to bowiem ostatecznie nowe miejsca pracy i bodziec dla działalności gospodarczej typu handel czy usługi.

Życie codzienne mieszkańców to oczywiście również podstawowa infrastruktura, która dla wielu np. mieszkańców dużych miast jest rzeczą oczywistą. To takie standardy, jak kanalizacja, dobry stan dróg, ekologiczne systemy ogrzewania.

7.Zapewne zgłaszają się do Pani, jako do radnej, mieszkańcy Dobczyc ze swoimi problemami. O co najczęściej proszą, co ich nurtuje?

Bardzo ważne jest bezpieczeństwo. Zły stan części dróg i rosnący ruch samochodowy powodują, że piesi czują się zagrożeni, a kierowcy nie mogą komfortowo korzystać z dróg. Mieszkańcy pytają też o wsparcie w opiece nad osobami starszymi, często niepełnosprawnymi. Również w postaci opieki wytchnieniowej czyli możliwości wzięcia swoistego „urlopu” od opieki sprawowanej nad bliską osobą i powierzenia jej na ten czas profesjonalnej placówce. Takiej instytucji w gminie nie mamy, ale staram się na bieżąco pozyskiwać informacje, o które mnie proszą i przekazywać im je bądź kontaktować z pracownikami gminy. Poza tym czas pandemii przynosi również nowe problemy np. dla przedsiębiorców, z którymi również zwracają się do mnie z prośbą o wsparcie przez gminę w postaci np. obniżenia obciążeń podatkowych.

8.Czy Dobczyce są dzisiaj atrakcyjne dla turystów, czy dobrze się w nich żyje ludziom, czy potrafią przyciągnąć biznes?

Są coraz bardziej atrakcyjne, bo zrozumieliśmy, że sam widok na jezioro i zabytkowy zamek, nie wystarczą. Inne gminy też podejmują działania, by przyciągnąć turystów do siebie. Dlatego zostały przygotowane w poprzedniej kadencji projekty wzmacniające atrakcyjność turystyczną Dobczyc, takie jak budowa kładki łączącej zaporę ze wzgórzem zamkowym, budowa ścieżki widokowej wzdłuż reliktów murów miejskich, miejsca niedostępnego od lat czy budowa kortów tenisowych i powstanie parku miejskiego. Na wszystkie te projekty uzyskano dofinansowanie w wysokości 20 mln zł ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego.

Tak, jak powiedziałam wzmacnianie oferty turystycznej, docelowo zawsze przekłada się na lepszą kondycję przedsiębiorców branży handlowo-usługowej. Co do przyciągania przedsiębiorców działających w obszarze produkcji, dotykamy tu tematu rozwoju obecnej strefy przemysłowej. Miejsca pracy, które daje strefa, bliskość tego miejsca, jako miejsca zatrudnienia, a także wpływy do budżetu to kwestie bezsporne. Wyzwaniem jest tylko, a właściwie aż, fizyczna lokalizacja ewentualnej nowej strefy, czyli znalezienie i przygotowanie odpowiedniego terenu.

Jeżeli chodzi o mieszkańców, myślę, że żyję się im coraz lepiej. Kolejni włodarze gminy pozostawili po sobie świadectwo pracy wykonanej na rzecz mieszkańców. To taka sztafeta, która się nie kończy, bo zawsze może być jeszcze lepiej.

9.Wielu dobczycan wciąż z łezką w oku wspomina okres „pawlakowski” w historii miasta. Czy zalicza się Pani do tej grupy?

Tak. Czy to w ogóle trzeba uzasadniać? Wejście Dobczyc do czołówki gmin w Małopolsce, to zasługa sp. Marcina Pawlaka, burmistrza gminy kilku kadencji. Modernizacja nawierzchni w Rynku, rozwój strefy przemysłowej, pozyskanie do niej inwestorów, budowa obwodnicy miasta, powstanie Regionalnego Centrum Oświatowo-Sportowego, inwestowanie w edukację, nawiązanie trwającej do dziś współpracy z niemieckim Versmold, to tylko najważniejsze projekty, a na pewno wiele pominęłam.

Łezka kręci mi się w oku nie tylko z powodu dumy z mieszkania w Dobczycach, które tyle Marcinowi Pawlakowi zawdzięczają. Jest też tak ponieważ miałam okazję współpracować z nim zarówno w Dobczycach, jak i w Urzędzie Marszałkowskim, w czasie gdy pełnił funkcję Członka Zarządu Województwa. Poza obserwowaniem w pracy człowieka obdarzonego niebywałą charyzmą i przenikliwością, koncentracją na celu, wyprzedzającego swoje czasy, mogłam być też świadkiem jego pracowitości, odpowiedzialności i skromności. Nie bał się rozmów z mieszkańcami, radnymi, politycznymi oponentami, ale zawsze było w tych rozmowach coś, co powodowało, że druga strona czuła się partnerem. Szacunek – tak bym to w skrócie ujęła. Był realnym przykładem na to, że etyka i polityka mogą iść w parze.

9.Wprawdzie do końca kadencji jeszcze bardzo daleko, ale czy już dzisiaj myśli Pani o reelekcji?

Biorę pod uwagę różne scenariusze.